Od rusyfikacji do anglicyzacji – Oblicza imperializmu językowego w Polsce?

Po 1989 roku język angielski stał się w Polsce czymś więcej niż tylko przedmiotem szkolnym. Był kluczem do sukcesu, oknem na świat, symbolem nowoczesności i upragnionego Zachodu. Powszechne przekonanie głosiło, że jego znajomość otwiera drzwi do lepszej pracy, podróży i dostępu do globalnej kultury. To wszystko prawda, ale czy za tą pozornie jednoznacznie pozytywną zmianą kryje się coś więcej?

Historia Polski to w dużej mierze historia walki o język i kulturę. Polska, uwięziona geopolitycznie między dwoma kulturowymi hegemonami, po upadku komunizmu odrzuciła twardą siłę Wschodu, by otworzyć się na… co dokładnie? Na to, co niektórzy badacze nazywają neoliberalną, językową i kulturową inwazją z Zachodu. Dziś, gdy nikt nie narzuca nam siłą języka obcego, angielski zdobył pozycję, o jakiej nie śnili ani carscy, ani sowieccy urzędnicy.

Ten artykuł przedstawi cztery zaskakujące fakty, które rzucą nowe światło na rolę języka angielskiego w Polsce. Ukażą one, co tak naprawdę stało za gwałtowną rewolucją w naszych szkołach, dlaczego poprzednia próba językowej dominacji poniosła klęskę i jakie są ukryte koszty globalnego sukcesu angielskiego.

1. Wielka zamiana: Jak w jednej dekadzie 18 000 nauczycieli musiało zmienić fach

Zmiana języka dominującego w polskiej edukacji po 1989 roku nie była powolną ewolucją. Była to prawdziwa rewolucja. W miejsce obowiązkowego rosyjskiego, Polacy masowo zapragnęli uczyć się angielskiego, postrzegając go jako przepustkę do nowego, lepszego świata. Skala tej transformacji była jednak niewyobrażalna i wymagała od systemu edukacji działania na niespotykaną dotąd skalę.

Aby zrozumieć gwałtowność tej zmiany, wystarczy spojrzeć na liczby. Pod koniec lat 80. w Polsce było około 18 000 nauczycieli języka rosyjskiego i zaledwie 1200 nauczycieli angielskiego. Ta gigantyczna dysproporcja pokazywała, jak nieprzygotowany był system na nowe zapotrzebowanie. Władze musiały podjąć radykalne kroki: uruchomiono masowe programy przekwalifikowania rusycystów i utworzono aż 70 kolegiów nauczycielskich, by sprostać popytowi. Efekt? Dekadę później liczby te opowiadały zupełnie inną historię: 36 289 nauczycieli angielskiego, 20 182 niemieckiego, ale już tylko 6 914 rosyjskiego.

2. Porażka rusyfikacji: Dlaczego pół wieku obowiązkowej nauki nie przyniosło efektów

Przez prawie pół wieku, od 1945 do 1989 roku, rosyjski był językiem obowiązkowym w polskich szkołach. Mimo to próba jego narzucenia zakończyła się spektakularną porażką. Większość Polaków nigdy nie opanowała go w stopniu biegłym, a motywacja do nauki była niezwykle niska. Kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest nie tylko ideologia, ale i pedagogika.

Język rosyjski był narzędziem, które miało pomóc w ukształtowaniu młodych pokoleń przesiąkniętych ideologią marksistowsko-leninowską i dostosowaniu tożsamości ludzi do sowieckiego porządku. Mimo że propaganda przedstawiała go w pozytywnym świetle, Polacy odrzucali go jako symbol opresji.

Rosyjski był opisywany przez propagandę jako „pierwszy wśród równych” i ogłoszony „językiem przyjaźni narodów”.

Jednak za porażką stało coś więcej niż tylko opór polityczny. System promował przestarzałe, gramatyczno-tłumaczeniowe metody nauczania, które były po prostu nieskuteczne. W przeciwieństwie do rosyjskiego, który kojarzył się z opresją i nudną szkołą, angielski już w latach 70. był postrzegany jako „język wolności i wiarygodnych informacji”, a jego nauka kojarzyła się z nowoczesnymi, komunikatywnymi metodami.

3. Angielski jako „miękka siła”: Czy to nowy rodzaj imperializmu?

Choć nikt nie narzuca nam angielskiego siłą, jego dominacja jest tak wszechogarniająca, że niektórzy badacze określają ją mianem „imperializmu lingwistycznego”. Twórca tej teorii, Phillip Robertson, argumentuje, że globalna pozycja angielskiego nie jest neutralnym zjawiskiem, lecz systemem, który utrwala nierówności. Koncepcja ta jest częścią szerszego zjawiska zwanego lingwicyzmem – ideologii i struktur, które legitymizują nierówny podział władzy i zasobów ze względu na język.

W tym ujęciu zarówno próba narzucenia rosyjskiego, jak i globalna dominacja angielskiego są dwiema formami tego samego mechanizmu.

Imperializm lingwistyczny to „dominacja języka angielskiego […] zapewniana i podtrzymywana przez ustanawianie i ciągłe odtwarzanie nierówności strukturalnych i kulturowych między językiem angielskim a innymi językami”.

Mamy więc do czynienia z paradoksem. Rosyjski był narzędziem twardej siły i opresji. Angielski stał się narzędziem „miękkiej siły” (soft power), napędzanej zarówno odgórnie (przez wpływ Unii Europejskiej), jak i oddolnie – przez zjawisko „rodzicokracji”, czyli presji rodziców domagających się jak najwcześniejszej nauki angielskiego dla swoich dzieci. Choć postrzegany jako klucz do rozwoju, jego hegemonia również prowadzi do dominacji i marginalizacji innych języków.

4. Cicha ofiara: Jak polska nauka musi mówić po angielsku

Jednym z najbardziej zaskakujących skutków dominacji angielskiego jest jego wpływ na polską naukę. Presja na używanie języka angielskiego w szkolnictwie wyższym jest dziś ogromna i ma swoje źródło w oficjalnej polityce państwa. Wprowadzony w 2018 roku program „Konstytucja dla Nauki” jako jeden z głównych obowiązków naukowców wymienił publikowanie po angielsku w celu umiędzynarodowienia nauki.

Ta polityka ma dwojaki skutek. Z jednej strony pozwala polskim naukowcom dołączyć do globalnego dialogu. Z drugiej jednak prowadzi do „marginalizacji i tłumienia pewnych grup z powodu ograniczonego dostępu do wiedzy w językach ojczystych oraz jej niższej opłacalności”. Zagrożone są całe dziedziny wiedzy, szczególnie w humanistyce, które nie wpisują się w anglosaski model akademicki. Najbardziej niepokojące jest to, że w języku polskim praktycznie brakuje badań analizujących ten trend. Oznacza to, że sama dyskusja na temat zagrożeń dla polskiej nauki może być dostępna tylko dla tych, którzy już biegle posługują się angielskim.

Historia języków obcych w Polsce – od przymusowej nauki rosyjskiego po dobrowolne przyjęcie angielskiego – pokazuje, że język nigdy nie jest neutralnym narzędziem. Zawsze jest nierozerwalnie związany z polityką, władzą, tożsamością i aspiracjami społeczeństwa. Upadek komunizmu nie zakończył walki o wpływy, a jedynie zmienił jej narzędzia z twardej siły na miękką.

Choć angielski otworzył przed Polską wiele drzwi, jego cicha dominacja stawia przed nami nowe wyzwania. To nie jest wezwanie do odrzucenia angielskiego, lecz do świadomej refleksji. Polityka językowa musi być regularnie i krytycznie badana, kwestionowana i przekształcana, aby zagwarantować językową sprawiedliwość wszystkim mieszkańcom Polski, włączając w to imigrantów, uchodźców i mniejszości etniczne. Obywatelska czujność jest niezbędna, aby w dążeniu do globalnego sukcesu nie utracić naszej własnej przestrzeni intelektualnej i kulturowej.

Źródło:
Olszewska, A., Coady, M., & Markowska-Manista, U. (2022). Language planning, linguistic imperialism, and English language teacher education in post-Soviet Poland: A review of literature. In L. McCallum (Ed.), English language teaching: Policy and practice across the European Union (pp. 2146-2165)Springer.  https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-981-19-2152-0_4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *